poniedziałek, 7 lutego 2011
Własny biznes
Ludzie często planują własny biznes. Planując rozwój własnego biznesu trzeba pomyśleć, czego ludzie będą potrzebować, czego jeszcze nie ma na tak zwanym rynku. Nie ma sensu otwierania kolejnego warzywniaka, gdy już trzy są na tej samej ulicy. Mamy właśnie „baby – boom” i wciąż rosnące zapotrzebowania na rozmaite usługi przeznaczone dla dzieci. Dobrym pomysłem jest na przykład założenie firmy specjalizującej się w organizacją imprez dla najmłodszych: urodzinowych kinderbali, pikników, wigilijnych spotkań z Mikołajem. Coraz więcej rodziców dba o to, by wszechstronnie rozwijać zainteresowania pociech. Nie tylko filmy, komputery czy gry komputerowe. Kiedyś o zainteresowanie dzieci dbały klubiki osiedlowe. Może warto zapełnić puste miejsce po nich. Powstają nowe prywatne przedszkola, ale zapotrzebowanie na nie wciąż jest ogromne. Wielu rodziców woli posłać dziecko do przedszkola, niż zostawić w domu z opiekunką, która zajmuje dziecko bajkami z telewizora, a nieco starsze grami komputerowymi. Tam gdzie dzieci nie mają na co dzień wyszukanych rozrywek, na wsiach, w małych miasteczkach warto pomyśleć o małym teatrzyku dla dzieci. Takim, który ma 3 – 4 aktorów. To dzieci na pewno ucieszy. Będą mieli radość z tego, że przyjechali prawdziwi aktorzy, że za chwilę rozpocznie się prawdziwe przedstawienie nie film czy gry komputerowe. Taka praca ma sens. Pracuje się u siebie. Ma się wpływ na wiele rzeczy. I satysfakcje kiedy widzi się otwarte z przejęcia buzie dzieci. Takie spektakle mogłyby oglądać maluchy w domach kultury, przedszkolach i szkołach, czasem w nietypowych miejscach: festyny, pikniki. Dzieci z małych miejscowości nie mają możliwości wyjścia do teatru lalek, ale za to teatr może przyjechać do nich. Otwiera się więc nowe pole do popisu, dla osób, którym praca z dziećmi daje satysfakcję i zadowolenie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz