poniedziałek, 7 lutego 2011

Problem deszczowych dni

W deszczowe dni większość czasu spędzam w domu. Oczywiście wolałbym wyjść na dwór i poruszać się trochę na przykład grając z kolegami w piłkę nożną, ale niestety gdy pada, trzeba siedzieć w czterech ścianach. A w domu bardzo często dopada mnie nuda. Nagle nie ma co robić. Oczywiście gdybym bardzo chciał mógłbym sobie znaleźć zajęcie ucząc się do szkoły, ale jakoś trudno się do tego zmotywować. Więc wtedy lubię pograć sobie w moje gry komputerowe. Można powiedzieć, że granie w gry komputerowe to jest moje małe hobby. Całą półkę mam wypełnioną przeróżnymi grami komputerowymi i gdy tylko mam ochotę, wyciągam jedną z nich i po prostu spędzam pewien czas przed monitorem. Jednak zawsze staram się nie spędzać zbyt wielu czasu na graniu na komputerze. Jestem młody i szkoda mi dnia straconego na pokonywaniu tek zwanych leveli. Lecz nawet jakbym chciał cały dzień przesiedzieć przed komputerem to i tak nie mogę, bo zawsze trzeba poświęcić chwilę na nauce. Nie sprawia mi to za dużo przyjemności, ale jak mus to mus. Trzeba jakoś zacisnąć zęby i to przeboleć. W końcu wiedza jest niezbędna w życiu. Jednak oczywiście są przedmioty, których uczenie daje mi naprawdę dużo radości. I jednym z nich jest historia. Lubię poznawać dawne dzieje świata. nawet zapamiętywanie wielu dat nie sprawia mi trudności. Oprócz historii lubię także język polski, a dokładniej lektury obowiązujące w szkole. Czytanie niektórych książek jest bardzo fajne. W ten sposób można pobudzać wyobraźnię i w pewien sposób poznawać świat. Ale i tak żaden przedmiot nie przebije wychowywania fizycznego. Prawdę mówiąc wychowanie fizyczne to jedyny przedmiot, na który nie trzeba się uczyć. Do reszty przedmiotów sympatii nie mam, ale muszę zgłębiać ich tajniki. Jednak trzeba potrafić jakoś się zmobilizować i wziąć szkolny podręcznik do ręki, a to jest często najtrudniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz